fbpx

 

Piątek 21 czerwca ogłaszamy dniem świetnych wiadomości!

Imieniny obchodzą dzisiaj Alicje, mamy 1 dzień lata, długi weekend, a w zaprzyjaźnionym z nami BoConcept trwa Design Sale.

To prawdziwa gratka dla fanów duńskiego wzornictwa, których na pewno jest tu z nami kilku 😉

Poza wyprzedażą ekspozycji działającą w obu trójmiejskich lokalizacjach: w gdańskim showroomie i gdyńskim salonie BoConcept umożliwiającą zakup mebli z 30% rabatem, a dodatków i akcesoriów z 50% rabatem, możecie też skorzystać z 15% rabatu na nowe meble z wybranych grupy produktów.

Co wchodzi w ofertę? Stoły, stoliki kawowe, fotele, biurka Cupertino, łózka, sofy Osaka, Carlton, Cenova i Mezzo, dywany oraz systemy regałowe Lugano i Copenhagen.

Żaden miłośnik scandi nie może przegapić takiej okazji.

Sprawdźcie to koniecznie!

Produkty z rabatem 15% znajdziecie tu

Sofy: Osaka, Carlton, Cenova, Mezzo.

Fotele: wypoczynkowe i podnóżki, z wyłączeniem fotela Imola.

Stoliki kawowe.

Systemy regałowe Lugano i Copenhagen.

Stoły.

Łóżka. (Oferta nie obejmuje materacy.)

Dywany, w tym także dywany na wymiar.

Biurka Cupertino, wszystkie kolory i warianty.

Wyprzedaż ekspozycji tu

Akcja Design Sale trwa do 31 lipca 2019 r.

 

Gwiazdy wśród oświetleniowych ikon wzornictwa – przedstawiamy subiektywny ranking kultowych lamp wiszących według Conceptowni. Coś dla fanów małych (i większych😉) dzieł sztuki, które poza oczywistą funkcją dopełniają i ubogacają wnętrze, nadając mu charakter i wprowadzając do niego pożądany nastrój.

1. Lampa Zettel’z 5 zaprojektowana przez Ingo Maurera w 1997 roku to nasz faworyt w tej kategorii. Dlaczego? Bo to lampa, która pozostawia swoim użytkownikom mnóstwo miejsca na bycie kreatywnym.

Zbudowana jest z korpusu i osadzonych na nim 40 długich i 40 krótkich prętów, które można dowolnie zamocować tworząc wybraną formę.

Całość dopełnia 31 zadrukowanych i 49 pustych arkuszy papieru w formacie A5, które możemy zapełnić szkicami, wierszami, wiadomościami i wszystkim, co tylko przyjdzie nam do głowy. W taki właśnie sposób Maurer zaprasza nas do współtworzenia z nim jego dzieła. To zapowiedź świetnej przygody, która może trwać latami.

Od 2006 roku producent zaproponował Zettel’z 5 w nowych, limitowanych edycjach: wyprzedanej już Blushing Zettel’z i Bang Boom Zettel’z oraz ciągle jeszcze dostępnej Zettel’z Viva l’Italia!

2. PH5 nikomu nie trzeba przedstawiać. Poul Henningsen, twórca tego modelu był pionierem i mistrzem projektowania oświetlenia budującego klimat w pomieszczeniu. Lampa PH5 produkowana przez markę Louis Poulsen, mimo ukrytej żarówki, emituje wystarczająco dużo światła, żeby doświetlić wybrany punkt, np. stół i zapewnić intymną atmosferę we wnętrzu, bo strumień światła skierowany jest zarówno w dół jak i na boki.

3. Miłośników awangardy na pewno zachwyci projekt niezawodnego w tej kategorii Marcela Wandersa- produkowany przez Flos – Zeppelin. Co nas w niej fascynuje? Zobaczcie sami. Model zaprojektowany został w 2005 roku.

4. Mercure Artemide Ross Lovegrove jest rzeźbą świetlną. Jej elementy zbudowane są z która równie okazale prezentuje się za dnia i w nocy. Po prostu musiała się tu znaleźć.

5. Random Moooi zaprojektowana w 2001 roku przez Bertjana Pota to oprawa, która z marszu stała się bestsellerem marki Moooi. Interesujący jest proces powstawania oprawy: budowana jest na bazie piłki plażowej, która po opleceniu jej włóknem szklanym, jest przekłuwana. Dzięki temu każdy model jest inny, wyjątkowy. To odrobina magii na co dzień.

6. Mirror Ball Tom Dixon

Nie sposób nie domyślić się, że to dyskotekowa kula zainspirowała Toma Dixona do stworzenia modelu Mirror Ball. To jedno z jego najbardziej rozpoznawalnych dzieł. Wizytówka artysty. Nie mogło jej tu zabraknąć.

7. Formakami & tradition to seria lamp inspirowanych wywodzącymi się z Azji lampionami. Zaprojektowana w 2015 roku przez jednego z najlepszych designerów naszych czasów – Jamiego Hayona – jest poetyckim wyrazem styku kultury Wschodu i Zachodu. Lampa jest wykonywana ręcznie z papieru ryżowego w kolorze kości słoniowej i barwionych na czarno dębowych elementów.

8.Oprawa Ronde zaprojektowana przez Oliver Schicka, a produkowana przez Gubi to wyjątkowo uniwersalna lampa. Nawiązująca stylistyką do lat siedemdziesiątych świetnie sprawdzi się w kuchni, salonie, czy sypialni. Lubimy ją za jej bezpretensjonalność i ponadczasowość.

9. Vertigo Petite Friture to fascynujące dzieło Constance Guisset. To lampa, która ‘tworzy’ wnętrze. Ultra lekka struktura z włókna szklanego i rozciągnięte na niej aksamitne wstążki kołyszą się w otaczających je miękkich prądach powietrza powodując wrażenie jakby Vertigo żyła.

10. Jeśli masz ochotę na stworzenie własnej galaktyki, to zaprojektowana przez Lievore, Altherr, Molina lampa Cosmos da Ci taką możliwość. Lampa produkowana jest przez czołowego producenta oświetlenia na świecie, markę Vibia.

To nasze typy. A jakie są Wasze? Może znacie projekt, który zasługuje na uwagę, a którego zabrakło w tym rankingu? Dajcie znać co myślicie o naszych typach 😉

Wieczory spędzone w wygodnym fotelu, przy filmie bądź książce cieszą i sprawiają przyjemność prawie każdemu. Zastanawiamy się jednak, które modele foteli cieszą się największym powodzeniem i z jakiego powodu. Zrobiliśmy mały ranking i wybraliśmy czterech, naszym zdaniem, największych króli salonów.

Pierwszy wyróżniony przez nas fotel to Egg projektu słynnego Arne Jacobsona. Jego koncept powstał w 1958 roku specjalnie do holu i recepcji hotelu Royal w Kopenhadze. Przy jego produkcji Jacobson zapoczątkował zupełnie nowy trend we wzornictwie oraz w produkcji mebli, które odtąd coraz częściej kryły pod tapicerką, wytrzymałą, silną piankę, dającą nieograniczone możliwości projektowe. Podobnie jak w 1958 roku, także i dziś fotel jest produkowany przez znakomitą duńską firmę Fritz Hansen. Egg dzięki oryginalnym kształtom szybko stał się niekwestionowaną gwiazdą światowego designu.

Kolejny to Lounge Chair zaprojektowany w 1956 roku przez genialnych designerów małżeństwo Ray i Charlesa Eamesów (stąd jego nazwa). Fotel jest z wykonany ze specjalnie uformowanej sklejki. To właśnie Eamesowie jako pierwsi opracowali technologię formowania sklejki. Ciekawostką jest fakt, że na początku wykorzystali ją wyłącznie do wytwarzania elementów usztywniających złamane kończyny weteranów wojennych. Dopiero później formowana sklejka stałą się częścią konstrukcyjną mebli.  Fotel Lounge Chair można skonfigurować, w różnych kolorach skórzanych tapicerek (biała, czarna, brązowa) oraz z różnymi rodzajami drewna (palisander, orzech, wiśnia).  Jego komfort i wygoda w połączeniu z formą, która tworzy z niego dzieło sztuki użytkowej, sprawiają, że jest on jednym z najczęściej wybieranych foteli.

Ball Chair, czyli fotel w kształcie wydrążonej kuli, której wnętrze zostało wyłożone pianką oraz poduszkami powstał w 1963 roku, na zamówienie największego fińskiego producenta mebli – firmy Asko. Przy jego tworzeniu Eero Aarnio całkowicie porzucił minimalizm, prostotę oraz naturalność dotychczas rządzącą fińskim designem i zaczął eksperymentować z coraz popularniejszymi tworzywami sztucznymi.

Wytwarzanie fotela Ball Chair oficjalnie zakończono w 1979 roku (z powodu kryzysu naftowego), wznowiono ją dopiero w latach 90, wtedy też stworzono kolejne modele bazujące na tej samej estetyce. Fotel Ball Chair tworzy idealną strefę ciszy i spokoju, wręcz izolację od świata zewnętrznego, dlatego stał się jednym z naszych ulubionych miejsc relaksu.

W 2008 roku projektant Henrik Pedersen stworzył dla BoConcept nowy wypoczynkowy fotel, który nazwał Imola. Jego kształt inspirowany był jedną z dwóch połówek wirującej piłeczki tenisowej. Zaokrąglona forma ściera się z ostrymi krawędziami jego bocznych paneli. Mało kto wie, że na całym świecie jest tylko garstka rzemieślników posiadających odpowiednie kwalifikacje do zrobienia tego fotela. Naciąganie tapicerki na jego rzeźbiarską formę nie jest bowiem prostym zadaniem. Fotel Imola można kupić w wielu konfiguracjach kolorystycznych poczynając od tkanin, kończąc na naturalnych skórach. Jego nieoczywista, rozłożysta forma sprawia, że wybierają go osoby, które cenią w designie oryginalność i mocne akcenty.

Każdy z przedstawionych foteli jest niezaprzeczalną ikoną designu. To od Was zależy, który z nich stanie się królem Waszego salonu.

 

Coroczne ogłoszenie koloru roku przez markę Pantone, to moment na który czeka wiele osób zajmujących się szeroko rozumianym designem i kreowaniem stylu. Jednak czy wiemy czym dokładnie jest ta paleta, od czego wzięła swój początek i dlaczego wzbudza takie zainteresowanie?

Każdy genialne rozwiązanie musi mieć swojego autora.

W tym przypadku był nim rzemieślnik Herbert który skończył chemię na Hofstra University w Nowym Jorku i w 1956 roku został zatrudniony u braci Levine, którzy zajmowali się drukiem komercyjnym. Herbert stworzył innowacyjny system do identyfikacji, dobierania kolorów, w którym wziął pod uwagę, fakt że spektrum jest widziane oraz interpretowane inaczej przez każdą jednostkę. I tak właśnie powstał Pantone (Color) Matching System (PMS).

Kolory w palecie oznaczane są numerem z oznaczeniami dodatkowymi takimi jak fluorescencja, metaliczność itp. Podstawowa skala opisuje 1761 kolorów. Powstają one przez zmieszanie 18 pigmentów – w tym białego i czarnego. Stąd ich odwzorowanie na skalach CMYK i RGB nie jest oczywiste.

Co roku firma Pantone sprzedaje ogromną ilość produktów i usług wraz z tysiącami certyfikatów w wielu krajach, działając wszędzie tam, gdzie w grę wchodzi jakiekolwiek projektowanie, począwszy od grafiki, przez modę, skończywszy na architekturze.

Pantone Color of the Year.

Ten zaszczytny tytuł nie jest przyznawany od tak po prostu! Od 2000 roku przedstawiciele oddziałów z różnych państw spotykają się w wybranej europejskiej stolicy, dyskutują i przedstawiają swoje opinie. Ma to miejsce dwa razy w roku, a wynikiem jest decyzja, która musi zostać zatwierdzona z rocznym wyprzedzeniem.

Rezultaty spotkania publikowane są w specjalnym przewodniku dla projektantów PantoneView, który wyznacza standardy na nadchodzący sezon i kosztuje, bagatela, 750 dolarów. Kolorem roku 2019 według Pantone jest Living Coral.

Styl rodem z PRL-u przeżywa swój renesans i ponownie staje się hitem domowych aranżacji.

Proste linie mebli charakterystyczne dla designu z ówczesnego okresu doskonale wpisują się bowiem w nowoczesne aranżacje wnętrz, czyniąc je wyjątkowo efektownymi i oryginalnymi. 

Co było modne w PRL – u?

Niezaprzeczalny prym wiodły kochane przez wszystkich meblościanki z połyskiem, masywne fotele w kolorowych tapicerkach, łóżka chowane w regale, ławy przemieniające się w stół. Natomiast podstawową zasadą w dekorowaniu wnętrz było stwierdzenie: im więcej bibelotów, ceramiki oraz kryształów tym lepiej. Moda na PRL to przede wszystkim moda na kolory i futurystyczne wzornictwo, które równoważyły w tamtych czasach szarość dnia codziennego.

Obecnie inspirujemy się projektami z przed lat, modyfikujemy i tworzymy wersje bardziej pasujące do wnętrz z naszych czasów.

Współcześni projektanci docenili stylistykę tamtych lat, lubującą się w takich materiałach jak sklejka, metal czy sztuczne tworzywa. Proste komody na lekkich, wysokich nogach, lampy o nieoczywistych kształtach i formach, fotele z drewnianymi nogami, a’ la fotel Chierowskiego,  krzesła „patyczaki” to meble, które ponownie pojawiły się w projektach wnętrzarskich.

Repliki, które zostały udoskonalone i zaktualizowane, nadal noszą rozpoznawalne cechy designu sprzed niemal półwiecza.

Współczesne oczarowanie projektami sprzed lat to pewien wyraz tęsknoty za czasami, kiedy przedmioty posiadały unikatową wartość mimo początków masowej produkcji ich design i jakość miały najistotniejsze znaczenie.

„Choć na swoim Facebooku napisałem, że projektuję wszystko, nie zaprojektowałbym karabinu” – mówi Karim Rashid.

Te słowa projektanta bardzo nas poruszyły i sprawiły, że postanowiliśmy przyjrzeć się bardziej jego twórczości oraz rzeczom które go inspirują.

 

Karim Rashid urodził się w Kairze w 1960 roku. Jego ojciec był Egipcjaninem, a matka Angielką. Kształcił się w Ottawie, a później w Neapolu. W 1993 roku otworzył w Nowym Jorku własną pracownię. Na jego edukację i zainteresowania duży wpływ miał ojciec, z zawodu scenograf, który malował obrazy, dzielił się z nim wiedzą o sztuce, projektował ubrania oraz lubił przestawiać meble!

Karim ma na swoim koncie ma ponad 3000 zrealizowanych koncepcji i współpracę z topowymi markami, takimi jak Alessi, BoConcept, Artemide, Kenzo, Prada czy Sony.

Postać Karima Rashida wzbudza kontrowersje i jest to naszym zdaniem zasługa samego projektanta. Wyróżnia się bowiem nie tylko strojem, (gustuje w kolorze białym i różowym) ale również kolorowymi dodatkami, które zawsze pojawiają w jego stylizacjach.

Wiele jego kultowych projektów to rzeczy wykonane z tworzysz sztucznych, z tego powodu też często jest nazywany „królem plastiku”.

Jego projekty wyróżnia odważne połączenie nasyconych barw, róż, zielenie oraz płynne, miękkie formy. Oczywiście króluje kolor i plastik.

Do najbardziej rozpoznawalnych projektów należą: kosz Garbo (Umbra) czyli kosz na śmieci stylizowany na część kobiecego stroju, „całujące się” solniczki i pieprzniczki Kissing Salt and Pepper (Nambe), krzesło Oh Chair (Umbra) inspirowane projektami mebli z lat 50. i 60. oraz podwójne siedzisko Love Seat, które powstało z myślą o smakowaniu ekskluzywnego szampana Veuve Clicquot Rose.

Karim Rashid zapropojektował kolekcję mebli Ottawa dla marki BoConcept.

W skład kolekcji Ottawa wchodzą inspirowane naturą meble do jadalni: rozkładany, owalny stół, krzesła, bufet na nóżkach w kształcie ptasich łapek lub gałązek oraz krzesło przypominające liść. W roku 2018 kolekcja rozszerzyła się o model modułowej sofy Ottawa oraz o stolik pomocniczy.

Jego piękny zestaw mebli do jadalni Ottawa otrzymał nagrodę Red Dot Award, czyli Oskara dla projektantów.

Tapety ścienne stosowane są w aranżacji wnętrz od ponad 500 lat. Oczywiście przeżyły ewolucję, zaliczyły wzloty i upadki.

My tymczasem chcielibyśmy opowiedzieć (a może zainspirować) o trzech markach które bardzo lubimy używać w naszych aranżacjach. Wybór subiektywny, artykuł niesponsorowany – ale Wszystkie ręce Zespołu Conceptowni podpisują się pod wynikiem naszego wewnętrznego plebiscytu.

 

Kategoria „ekonomicznie”

Oczywiście w sieciówkach budowlanych znajdziemy wzory gwarantujące dobry efekt. Niemniej narażamy się na spotkanie identycznej ściany u sąsiadów czy znajomych. Albo w Domo+. Dlatego zamiast czarno białej kraty z marketu proponujemy poszukać pomysłu na aranżację wśród oferty Ejifinger.

Tym samym przyznaliśmy Ejifinger pierwsze miejsce w kategorii „tapety w dobrej cenie”

https://www.eijffinger.com/en-pl

 

Kategoria „pewniak”

Kategorię „pewniak” definiujemy jako grupę wzorów (markę) która dekoratorowi wnętrza daje niemal pewność spektakularnego efektu. Każdy wzór tej marki to klasyk sam w sobie. Ponadto, bez względu na to w jakim stylu aranżujesz wnętrze – znajdziesz tu odpowiedni wzór. I efekt na ścianie zawsze przerośnie Twoje wyobrażenie. Te tapety błyskawicznie odmieniają nieciekawe wnętrze w przytulny, spektakularny, ekstrawagancki czy pełen barw projekt.

Na szczycie podium w kategorii „pewniak” umieściliśmy markę Cole and Son

https://www.cole-and-son.com/en/collection-8/

 

Kategoria Luksusowo

Dla niektórych skrywanym sekretem jest pragnienie, aby usłyszeć w swoim apartamencie szept gości: „Marian, tu jest jakby luksusowo…”, inni zaś po prostu lubią otaczać się pięknem, trwałością, wysoką jakością, sztuką.

Marka Elitis to tapety które są wykonane z zaskakujących materiałów, które kuszą aby dotykać ścian albo patrzeć na nie łakomie i z przyjemnością, tak jak patrzy się na zapierający dech krajobraz czy doskonałe malarstwo.

http://www.elitis.fr/en/projects/page1

Jak urządzić mieszkanie w stylu glamour? I co to w ogóle jest ten tzw. glamour?

Na etapie urządzania mieszkania, każdy z nas szuka swojego stylu, rozważa wiele opcji oraz stara się stworzyć coś niepowtarzalnego. Szukając pomocy, pierwsze co robimy, to włączamy komputer czy też sięgamy po telefon. Internet zasypuje nas bowiem ogromem inspiracji, pomysłów oraz wręcz gotowych koncepcji wnętrz. No i zakiełkował nam w głowie plan! Dosłownie czujemy, że zakochaliśmy się w stylu glamour. Sama nazwa brzmi już bowiem wyrafinowanie i z klasą, czyli obrazuje wszystko to, co bardzo trafia w nasz gust.

Jak wprowadzić styl glamour do wnętrza swojego mieszkania?
Warto zacząć od tego, że jest to obecnie jeden z bardziej gorących trendów w aranżacji wnętrz. Glamour to bardzo eklektyczny styl, bazujący na zestawianiu ze sobą rzeczy, które na pierwszy rzut oka zupełnie do siebie nie pasują, czyli np. współczesnego designu z barokowymi meblami lub matowych powierzchni z kolorowymi, błyszczącymi wręcz krzykliwymi fakturami. Glamour pojawił się na początku lat 20. ubiegłego wieku i charakteryzował się bogactwem, przepychem i niepowtarzalną ornamentyką.

                            Fot. realizacja BBHome

Przy urządzaniu mieszkania w stylu glamour, powinniśmy pamiętać, że w efekcie końcowym musi ono błyszczeć. By to osiągnąć wybieramy kryształowe żyrandole, atłasowe poszewki dekoracyjne oraz narzuty. Meble natomiast muszą zachwycać wysokim połyskiem, najlepiej także jak pojawią się w nich słote elementy. Nie zapominajmy też o wielkich lustrach, które rozjaśnią i powiększą wnętrze. Błyszczące powinny być także dodatki dekoracyjne, czyli misy, wazony.

                            Fot. Galeria Heban

Styl glamour kojarzy się nam od razu z pastelowymi odcieniami, a dokładnie z różem i fioletem. Jednak w aranżacji wnętrz lubi także wyraziste, nasycone barwy, jak butelkowa zieleń, bordo, granat. Dobrze się też prezentuje w jaśniejszym wydaniu z bielą jako kolorem bazowym, uzupełnionym o szarości czy też beże.
Ostatecznym dopełnieniem tego stylu jest odrobina luksusu! Pamiętajmy jednak, aby uważać dokładnie na detale, bowiem łatwo przekroczyć granicę dobrego stylu i wejść w obszar kiczu, zwłaszcza przy aranżacjach glamour.